Autor: GrazynaLesniak@poczta.fm (Grażyna Leśniak)
Subject: Re: Zbrodnia i kara - w Polsce
Newsgroups: pl.rec.fantastyka.sf-f
Date: 5 Oct 2000 20:51:07 CEST
Message-ID: <8riik7$hs$1@news.tpi.pl>

Dla zadośćuczynienia mojego wycofania się nastąpi anegdota udawadniająca
wartość bałaganiarstwa jako cnoty kardynalnej.


Rodzina Puget-Puszetów zamieszkała w kamienicy naprzeciw Wawelu gdzieś tak w
XVI wieku.

I jak zamieszkała, tak nie sprzątała, bo ciągle Ojczyzna wzywała w biskupy,
senatory, posły lub rektory. Każdy rzucał co tam akurat miał w ręku i szedł
na wezwanie. Aż nadszedł rok 1943. Na schodach łomot podkutych butów
gestapowców, krzyk sąsiada, w którego mieszkaniu już są. U Puget-Puszetów
popłoch, bo akurat ukrywana Żydówka kąpie się w łazience, nielegalna prasa
wala się wszędzie, z babcinego koszyczka do robótek wysypują się granaty.
Wszyscy skamienieli w przeczuciu nieuchronnego. Walenie do drzwi...
gestapowcy robią krok do wnętrza... rzucają okiem:

"a, nie, tu już byliśmy".

Wychodzą.