Re: Przygody z kanarami

Autor: rpyzel@box43.gnet.pl (Robert Pyzel)

pl.regionalne.warszawa

Widziałem jak kanar kontrolował gościa któremu towarzyszył duży, zadbany, dog niemiecki. Facet siedział, pies siedział na podłodze obok niego - bez kagańca. Kanar poprosił o bilet, facet pokazał, pies widząc, że ktoś zakłóca spokój pana się ożywił i rozdziawił pysk w popisowym ziewnięciu. Kanar (twardziel) spytał o bilet za pieska. Właściciel z czarującym uśmiechem odparł, że "Piesek bardzo nie lubi pokazywać biletu". Kanar spasował.