Autor: rsobicze@titan.tele.pw.edu.pl (Rafał Sobiczewski)
Subject: Re: PDF - pytanko
Newsgroups: pl.comp.os.advocacy
Date: 30 Jun 1999 13:43:18 CEST
Message-ID: <7lcvsm$4t3$2@sunsite.icm.edu.pl>

[ Zabawa w reverse-engineering: "Co tłumacz-idiota miał na myśli" ]
[ Dane: fatalne tłumaczenie angielskiego oryginału w języku polskim. ]
[ Szukane: oryginalne angielskie wyrażenie. ]

Piotr Sieklucki <xenocide@polbox.com>:
>
> smarkacz@anathema.eu.org (smarkacz):
> >
> > Grzegorz Staniak <gstaniak@ajax.umcs.lublin.pl>:
> > >
> > > Krzysztof Parzyszek:
> > > >
> > > > Piotr Sieklucki:
> > > > >
> > > > > > telefon byłego dyrektora
> > > > >
> > > > > to mi nie pasuje do "telephone directory"
> > > >
> > > > może po prostu `former phone directory''?
> > >
> > > Raczej "ex-directory telephone number", czyli numer zastrzeżony.
> >
> > Zgadza się. Dokładnie było 'ex-directory phone number'. :>
>
> Bah! Pfuj! Daj mi namiar na tego tłumok^H^Hacza, muszę na nim wyładować
> stres około-egzaminowy.

Dyskutowałem kiedyś z jednym tłumaczem na temat największych kwiatków, jakie
widzieliśmy w życiu. Pobił mnie z kretesem: poprawiał po jednym takim
tłumoku, który zdanie "In case emergency break glass" przetłumaczył AFAIR
"Na wszelki wypadek stłucz kieliszek".