Re: Kwiatek (lub kamyczek) do ogródka p.Kingi.

Autor: Wieslaw.Ochminski@el.onet.pl (Wiesław Ochmiński)

pl.pregierz

Iście szatański śmiech, to wywołują u mnie opowieści zaprzyjaźnionych prawników. Niedawno piłem wódkę ze radcą Stachem - jedna z jego opowieści o czasach, gdy był adwokatem, która mi się przypomniała:

Sprawa o jakąś stłuczkę, która miała miejsce we wsi zabitej dechami. Policjant pod ogniem krzyżowych pytań Stacha:
- Jak pan oszacował drogę hamowania?
- Zmierzyłem ślady na jezdni.
- Czym?
- Krokami.
- Ile pan ma w kroku?
- 80cm.
- Pogratulować, ja tylko 25.
- Panie mecenasie! - sędzina była wyraźnnie oburzona.
- Przepraszam Wysoki Sądzie. Naprawdę, to tylko 17.