Re: Studenckie

Autor: pako@comarch.pl (Paweł Kołodziejczyk)

pl.listserv.chomor-l

Jeżeli chodzi o profesora Malca, to anegdotek chyba jest więcej - spotkałem się jeszcze z nastepującą:

Kiedyś na jakieś sympozjum naukowe chyba w obce strony pojechało kilku matematyków od nas, przy czym jednym z nich był Malec, wówczas jeszcze młodszy wiekiem. Przyjechali do hotelu, gdzie sie rozbili na noc i jak przystało na Polaków, troszeczkę poimprezowali. Następnego dnia ciężki kacyk ich przycisnął i ciut się spóźnili na wykłady. Siedzieli sobie cicho na tym wykładzie, nie mieli chęci skupiać się na słuchaniu bo to w obcym języku. Na tablicy napisanych było bodajże 5 całek. No i Malec zaczął z nudów rozpisywać te całeczki. Po skończonym wykładzie podchodzi do prowadzącego i mówi:
- Tę pierwszą całkę, to ja zrobiłem w ten sposób, tą drugą tak, a tą trzecią tak. Tą czwartą zacząłem robić, ale niestety nie zdążyłem przed końcem wykładu. Jeżeli chodzi o tą ostatnią - to nie próbowałem, ale sądzę że mam sposób na jej zrobienie.
A prowadzący na to:
- Panowie nie uważali na wykładzie! Przecież wykład był o tym, że te całki są nierozwiązywalne!!!