Autor: camille@masters.pl (Camille)
Subject: Re: A propos nazwisk...
Newsgroups: pl.listserv.chomor-l
Date: 4 września 2000
Message-ID: <8p12en$n49$1@news.tpi.pl>

Do niedawna pracowałam w pewnej firmie z panem nazwiskiem Szary. Pewnego
dnia do p. Szarego przyszedł kontrahent. Wymienili wizytówki i omal nie
udusili się ze śmiechu - kontrahent nazywał się Bury. Żeby było śmieszniej,
obaj nosili to samo imię.

W tej samej firmie pracował gość nazwiskiem Sobota. Do niego też kiedyś
przyszedł interesant.
  - Pan do Soboty? - zapytali uprzejmie współpracownicy widząc faceta
czekającego na korytarzu.
  - Nie, ja tylko na chwilę.

Rekord pobiła moja mama. Przedstawiła się jej kiedyś jakaś kobieta:
- Mądra jestem.
- Ja też niegłupia - zareagowała inteligentnie moja rodzicielka. Dopiero po
chwili załapała, o co chodzi. ZTCW unikała potem tej kobiety.