rola lotów kosmicznych w życiu seksualnym Ziemian

Autor: lawa@priv1.onet.pl (Andrzej Lawa)

pl.soc.seks.moderowana

Ave!

Oto co mi wpadło niedawno w ręce:

Kiedy Neil jako pierwszy stanął na Księżycu, nie tylko wypowiedział swoje słynne zdanie: "Jeden mały krok dla człowieka, jeden gigantyczny skok dla ludzkości", lecz dodał kilka zwyczajnych uwag, którymi czasami wymieniał się z innymi astronautami i Kontrolą Lotów? Tuż przed wejściem z powrotem do ładownika, powiedział wyjątkowo enigmatyczne zdanie: "Powodzenia Panie Gorsy".

Wielu ludzi w NASA sądziło, ze była to zwyczajna uwaga dotycząca jakiegoś Sowieckiego kosmonauty, z który Armstrong rywalizował. Jednak po sprawdzeniu, okazało się, ze nie ma żadnego Gorsky'ego ani w programie kosmicznym Rosji, ani Stanów Zjednoczonych. Przez lata wielu ludzi pytało Armstronga, co znaczyło owe tajemnicze zdanie, ale on się tylko uśmiechał. Dopiero parę lat temu (5 czerwca 1995 roku w Tame Aby na Florydzie) Neil odpowiadał na pytania po wygłoszeniu swej przemowy. Wtedy właśnie pewien reporter odgrzebał to dwudziestosześcioletnie pytanie i zadał je. Tym razem Armstrong wreszcie odpowiedział. Zaznaczył, że Pan Gorsy umarł i dlatego czuje, że może odpowiedzieć na to pytanie. Otóż, kiedy był mały, grał ze swym przyjacielem w baseball na podwórku. Jego przyjaciel uderzył piłkę, która wylądowała przed oknem do sypialni sąsiadów - państwa Gorsy. Kiedy Neil schylił się, by podnieść piłkę, usłyszał panią Gorsy krzyczącą na pana Gorsy'ego? - Seks oralny! Chcesz seksu oralnego?!? Będziesz miał seks oralny, gdy dzieciak sąsiadów pochodzi po Księżycu!!!

I jak? ;D