Re: Gry fantastyczne - artykuł z "Nie z tej Ziemi"

Autor: Joanna Słupek

pl.rec.gry.rpg

[ rozpętała się dyskusja o zgubliwym wpływie rpg na dzieciaki podsycona przez artykuł z "Nie z tej ziemi"
A oto jak wygląda druga strona medalu ]
Właściwie powinnam już iść spać przed jutrzejszym wyjazdem, ale nie mogę się oprzeć, żeby nie przekazać opowieści zasłyszanej wczoraj z ust Terrego Pratchetta. Pasuje jak ulał...

Otóż swego czasu podobna nagonka rozpętała się w prasie brytyjskiej. TP pracował wtedy w gazecie, pracowało w niej również grono pań przerażonych, że ich dzieci mogą popaść w szpony tego strasznego nałogu. Zaproponował im grę, żeby same mogły ocenić, czy jest to tak niebezpieczne, jak to piszą w gazetach. Propozycja została przyjęta.

TP przygotował prosty scenariusz: odnaleźć i uwolnić porwaną księżniczkę. Oczywiście w zamku, w którym ją uwięziono były odpowiednie lochy, a po okolicy krążyło kilka trolli i innych potworów.

Wybaczcie, że obdzieram niepowtarzalny styl TP z uroku, ale naprawdę nie mam czasu. W punktach wyglądało to tak:

  1. Napotkawszy pierwszego NPC-a, zasuszonego staruszka, który miał im wskazać drogę zatorturowały na śmierć chcąc wycisnąć z niego coś więcej;
  2. Innych, w założeniu przyjaznych NPC-ów, brały do niewoli i prowadziły przed sobą na długim sznurze jako wykrywacz zasadzek i pułapek ("O, sześć kroków przed nami zawalił się korytarz. Co robimy? - Wyciągamy sznur i szukamy nowego jeńca." :))))))) )
  3. Ogólna taktyka przy napotkaniu osoby trzeciej: miecze w dłoń i huzia!!!
  4. Wykazały się zmysłem praktycznym: ponieważ w lochach zamku skarby występowały w ilości wykluczającej zabranie ich w workach i innych plecakach jedna z nich zabrała część, wróciła do najbliższej wioski i kupiła wszystkie konie i wozy. :)
  5. Po zakończonej akcji podziemia zamku były zalane, a część nadziemna płonęła.
  6. Tak się nieszczęśliwie złożyło, że z rozpędu (_chyba_) ubiły również porwaną księżniczkę.
Po sesji TP był przerażony - dzieci graczek najprawdopodobniej siedziały by w drugiej albo trzeciej komnacie, szukały pułapek i _myślały_ jak wykonać zadanie. A co usłyszał od samych graczek? "Gazety przesadzają, nic się nie stanie jak dzieci sobie od czasu do czasu pograją." :))))))))))))))))

Jo'Asia

PS. Zdaniem TP nie ma nic złego w mówieniu dzieciom o wampirach, jeśli tylko nie pomija się kwestii czosnku i osinowych kołków :)))))