Re: Prawo telekomunikacyjne

Autor: szymon@bastard.operator.from.hell.pl (Szymon Sokół)

pl.internet.polip

Jo'Asia <JoAsia@rassun.art.pl> wrote:
Bart Ogryczak wystukał:
A tak poważnie, to w USA plagą były automaty dzowniące do ludzi i puszczające z kasety głosik akwizytora namawiającego na zakup badziewia. Nie wiem jak w końcu to rozwiązali, nas na razie chroni przed tym TP s.a. utrzymująca wysokie stawki za rozmowy lokalne.
Sądząc z dryfu na rec.arts.sf.written teraz dzwonią żywi ludzie. Z tego samego dryfu wynika również, że najczęściej słyszą 'Proszę chwileczkę zaczekać', przy czym chwileczka jest taka bardziej biurowa :).
Najładniejsza historia, jaką słyszałem na ten temat: zadzwonił akwizytor jakiejś firmy telefonicznej, proponując przejście do nich, bo dają tańsze międzymiastowe. I usłyszał: "Ale ja nie mam telefonu", na co odrzekł: "A to przepraszam..." i się rozłączył!