Autor: cofala@firma.hoga.pl
Subject: Re: Nowy program produkcji rolnej
Newsgroups: pl.listserv.chomor-l

Odnośnie klimatów z paragrafu 22 to autentyczne wydarzenie sprzed jakiś
dwóch, trzech miesięcy. Siedzę sobie w domu przy komputerze, nagle światło
jakimś dziwnym trafem robi się coraz jaśniejsze, po chwili wyłącza się
telewizor, światło gaśnie a z komputera wydobywa się ciekawy zapach... Po
paru chwilach napięcie w sieci znowu się pojawia, niestety mój komputer nie
podnosi się już - okazało się, że spaliła się płyta główna, a konkretnie
moduł zasilania na płycie...

Ponieważ kiedyś słyszałem że energetyka zwraca pieniądze za szkody wynikłe z
przepięć w sieci elektrycznej ufnie wybieram numer do elektrowni Łaziska
który znalazłem w książce telefonicznej i proszę z działem obsługi klienta.
Po drugiej stronie zgłasza się jakiś człowiek. Tak mniej więcej wyglądał
dialog:

  - (optymistycznie) Dzień dobry, dzwonię w sprawie przepięcia.
  - (zdziwiony) Jakiego przepięcia?
  - Przed około pół godziną było przepięcie w sieci.
  - Chwileczkę...
  (po chwili)
  - No tak rzeczywiście, mieliśmy mały niegroźny skok napięcia około godziny
12:00.
  - No właśnie. Ten skok spalił mi komputer.
  - (zmartwiony) Och...
  - No i właśnie dzwonię w tej sprawie... Słyszałem że mogę się spodziewać
odszkodowania za koszty naprawy - nie mówię mu już o odszkodowaniu za inne
szkody, wszak komputer to moje narzędzie pracy i będę musiał sobie jakoś
radzić bez niego przez ten czas - Słyszałem że jest to możliwe.
  - Oczywiście. Zwracamy pieniądze za szkody, tylko musi pan udowodnić że
wyniknęły one z faktu wadliwego działania sieci energetycznej.
  - No to całe szczęście! - jednak żyjemy w cywilizowanym kraju; myślę
sobie; jak to fajnie...
  - Tylko jedno pytanie...
  - Słucham?
  - Czy pana komputer był podłączony przez UPS?
  (hmmm... zastanawiam się, UPS-a nie mam, tylko zwykłego acara... co tam,
przecież to chyba nic złego, przyznam się.)
  - Nie.
  - To w takim przypadku nie zwracamy pieniędzy, przykro mi. Użytkownik
powinien się zabezpieczyć na ewentualność skoków napięcia, dziękuję, do
widzenia.
  - Zaraz zaraz!!! - wykurzyłem się; ktoś mnie tu chyba robi w konia...
  - Słucham?
  - Mówi pan UPS? (no przecież tak mówił...) Aaaaaa!!! UPS! No tak, czemu tak
pan od razu nie mówił? Oczywiście że mam UPS-a! Myślałem że chodzi o tę
firmę przewozową wie pan... A UPS stoi tu u mnie, mam go od tak dawna, że
po prostu o nim zapomniałem. Stoi w rogu i patrzy na mnie...
  - Pan kłamie.
  (Kurczę... mają wykrywacz kłamstw po drugiej stronie, nie spodziewałem
się...)
  - (słodko) Dlaczego pan tak uważa?
  - Gdyby miał pan UPS-a to by się panu komputer nie spalił.
  - Ale przecież się spalił!
  - Pewnie UPS był niesprawny, nie zwracamy pieniędzy w takim wypadku.
  - Ale przecież mówił pan, że zwracacie pieniądze.
  - Ale tylko jeśli komputer jest podłączony przez UPS-a.
  - Przecież twierdzi pan że jeśli komputer jest podłączony przez UPS to się
nie ma prawa spalić.
  - Owszem. Dlatego pana komputer się spalił bo nie był podłączony przez
UPS. To najlepszy dowód. Nie zwracamy pieniędzy w takim wy...
  - ZARA!!! Czyli: zwracacie pieniądze tylko jeśli komputer się spalił gdy
był podłączony do sieci przez UPS-a?
  - Tak
  - Jednak dowodem na to że nie był podłączony przez UPS jest fakt że się
spalił?
  - Zgadza się.
  - Czyli kiedy praktycznie zwracacie te pieniądze za naprawę?
  - Praktycznie nigdy.